Strona głównasep Dla słuchaczysep Radiosep Serwissep znaczki sep
Naby Africa 2010, odcinek 1.

Mundial 2010 zbliża się wielkimi krokami. Każdy czuje coraz wyraźniej unoszący się w powietrzu klimat afrykańskiej radości, jaką przynosi piłka nożna. RadioGol.pl postanowiło przybliżyć Wam sylwetki najważniejszych postaci i zapoznać ze wszystkimi drużynami występującymi w finałach Mistrzostw Świata.

Grupa A- RPA, Meksyk, Urugwaj, Francja- na pierwszy rzut oka szara myszka wśród innych grup-gigantów. Jednak gdy przyjdzie przyjrzeć się bliżej, to potyczka Urugwaju i Francji czy Urugwaju i Meksyku robi wrażenie. Dodajmy do tego walkę gospodarza- Republiki Południowej Afryki z wcześniej wymienionymi ekipami i mamy prawdziwą wojnę o awans. Chociaż samo RPA wskazywane jest jako faworyt do objęcia 4. miejsca w grupie i ewentualną niespodziankę, nikt nie może tego teamu zlekceważyć, szczególnie Francja. 'Tricolores'od momentu finału Mistrzostw Świata nie są drużyną, która wiedzie prym w światowym futbolu.
Z kolei najgroźniejszą bronią reprezentacji Urugwaju jest formacja ofensywna. Luis Suarez, Edinson Cavani, Diego Forlan, Ignacio Gonzalez- oni z pewnością nie sprzedadzą tanio skóry i napsują sporo krwi innym ekipom. Inna amerykańska reprezentacja- Meksyk- widziana jest jako kandydat do objęcia 3. miejsca. Większość z graczy nigdy nie grała w Europie (jeśli już, to albo w słabych drużynach, albo spędzali czas na ławce) a na tle graczy Bayernu Monachium, Ajaxu Amsterdam, Arsenalu czy Chelsea wypadają dość blado. Jednak Meksykanie lubią grać agresywnie i ofensywnie, co może przełamać opór innych drużyn. Jeszcze słówko na temat Francji i RPA. Ciekawi mnie obecność młodego Yanna M'Vili w kadrze Francuzów. Myślę, że raczej sobie nie pogra, ale liczę na jego możliwości rozwoju i to on jest jednym z kandydatów na francuskiego wirtuoza środka pola przyszłości i że nie skrzywdzi go porównanie do nowego Zidane'a. Sam nie mogę się doczekać ogłoszenia końcowego składu na mistrzostwa świata i mam nadzieję, że ligowi gracze, tacy jak Gignac, Rami, Fanni czy M'Vila znajdą się w kadrze Raymonda Domenecha. Może nie należę do fanatyków afrykańskiego futbolu ligowego, ale takie postaci jak Surprise Moriri czy Franklin Cale są w moich kręgach dość anonimowe. Jednak wierzę w kibiców RPA, a żeby nie skończyć na desperackiej wierze w kibiców, ufam Stevenowi Pienaarowi i Siyabonga Nomvethe- starej wydze futbolu europejskiego. Ufam, bo wierzę, że jak wskazuje imię Surprise'a Moriri, na turniejach możemy spodziewać się niespodzianek.

Liderzy:

Urugwaj- Luis Suarez.

Ciężko było wybrać urugwajskiego lidera, tylko jednego, tym bardziej, że trudno decydować, czy Diego Forlan, czy to właśnie Luis będzie motorem drużyny. Zdecydowałem się na Suareza, bo to nie za Forlana Enrique Cerezo chce 40 milionów euro, a tyle żądają włodarze Ajaxu. Żeby nie zagłębiać się w sprawy materialne, dodać należy, że Suarez to gracz uniwersalny, sprytny, szybki, bramkostrzelny, czyli efektowny i efektywny. Dodam Urugwajczykowi trochę więcej animuszu- strzelenie 35 bramek w 34 meczach nie jest rzeczą spotykaną na co dzień. Ze strony tego snajpera- czy raczej napastnika liczę na worek bramek strzelanych najlepszym bramkarzom świata.

RPA- Steven Pienaar.

Co za niespodzianka- można powiedzieć ironicznie. Chyba tylko Steven Pienaar, może jeszcze Benni McCarthy, jest tak obytym w europejskim futbolu graczem. Ma za sobą występy w Ajaksie Amsterdam, dziś gra w Evertonie. Na nim polegać muszą napastnicy gospodarzy, którzy potrzebują dobrego skrzydłowego kompana, dryblującego i dośrodkowującego. Może nazywanie go liderem jest nieco przesadzone, ale chociażby taki Siphiwe Tshabalala nie grał w Borusii Dortmund, Ajaksie Amsterdam i nie gra w najlepszej lidze świata. Dlatego pod względem sławy, umiejętności i charyzmy to 'Stevie' wypada najlepiej.

Francja- Franck Ribery.

W reprezentacji Francji trudno wybrać lidera spośród nie dwóch, nie trzech piłkarzy. Gourcuff, Henry, Anelka, Clichy, Ben Arfa, Gignac- nie wiem nawet, jak wyglądać będzie skład wyjściowy reprezentacji, tym bardziej, trudno wskazać jokera w kadrze. Według mnie głównym pewnym punktem drużyny będzie Franck Ribery, gracz nietuzinkowy, niepokorny, pożądany, choć jego pożądanie prowadzi to kłopotów, jego nietuzinkowość i brak pokory również. Obiecałem sobie, że nie wspomnę o skandalu z nieletnią kurtyzaną i obietnicę spełnię. Właśnie Franck i Arjen Robben unoszą Bayern Monachium, jako jedna z najlepszych par skrzydłowych na świecie przyprawia o ból głowy dziesiątki obrońców. W reprezentacji po drugiej stronie Ribery będzie pomagał Mathieu Valbuenie, Hatemowi Ben Arfie lub Sidneyowi Govou. Obawiam się jedynie, że drużynie mogą zaszkodzić wszelkie sympatie i antypatie, fochy graczy, pretensje i różnego rodzaju animozje. To właśnie może zgubić drużynę 'Trójkolorowych'.

Meksyk- Andres Guardado.

-A ja? Wierzę, że któregoś dnia trafię do Barcelony- powiedział kiedyś 24-letni dziś Guardado. Zdanie to wyrwane z kontekstu, ale Andres na transfer do 'Blaugrany' nie powinien liczyć, co jednak nie powinno zmniejszać jego aspiracji. Dziś jako gwiazda Deportivo La Coruna uskrzydli Meksyk i będzie się mocno starał o uniesienie tej drużyny jak najwyżej. Może występować na lewym skrzydle, może grać na boku obrony- gracz uniwersalny, szybki i sprytny. Czy jednak uda mu się przechytrzyć Bacariego Sagnę? Czas pokaże.

Typ RadioGol.pl:

1. Urugwaj
2. Francja
3. Meksyk
4. RPA.

Odłóżmy na bok wszystkie sympatie, subiektywne odczucia i oceny. Reprezentacja Francji lubi rzucać sobie kłody pod nogi, i z pokonaniem Meksyku lub Urugwaju może mieć problem. Inny wniosek? Najważniejsi gracze drużyny to skrzydłowi- może dlatego, że w swoich klubach są gwiazdami, może dlatego, że są szybsi od wiatru- postaram się o większy obiektywizm w wyborze asów drużyny. Wiem jeszcze jedno- że gra będzie niezwykle ciekawa, radosna, uczuciowa (może przesadzam z uczuciami?), szybka i ofensywna.


Argentyna, Nigeria, Korea Południowa i Grecja- w każdej z tych drużyn trudno wskazać lidera wśród defensywy i wybrać jednego asa w ataku. Argentyna stanie w szranki z Grecją- pamiętacie ten mecz? Wtedy rozpoczęły się problemy 'Boskiego Diego'. Rozciągłość geograficzna wszystkich państw grupy B jest ogromna, podobnie wielkie są możliwości awansu każdej z drużyn. Nie będzie niespodzianką nazwanie Argentyny faworytem i raczej pewnym liderem, jednak najwyżej rozstawiona w rankingu FIFA Grecja będzie miała spore kłopoty ze snajperami nigeryjskimi lub chimerycznymi Koreańczykami. Ogromny popyt na afrykańskich napastników spowodował, że w szerokiej kadrze Nigeryjczyków napastników jest ilość ogromna. John Utaka, Nwankwno Kanu, Peter Odemwingie, Yakubu, Chinedu Obasi, Obafemi Martins, Victor Obinna- którego powołać,  z którego zrezygnować, którego powołać, ale nie wystawiać do jedenastki? Sam czuję ból głowy na myśl o tak dramatycznym wyborze, a Larsowi Lagerbackowi współczuję. Kadra Grecji jest bardziej zbilansowana. W większości są spotkamy tu piłkarzy z ich rodzimej ligi, lecz obecność Sotirisa Kyrgiakosa, Theo Gekasa i Sokratesa Papasthatopoulosa dziwić nie powinna. W Korei Południowej największa nadzieja w Park Ji-Sungu, skrzydłowym Manchesteru United. Sam Park jednak nie pomoże zająć pierwszej lokaty, cała drużyna może liczyć co najwyżej na ucięcie punktów każdej z drużyn, co mocno skomplikowałoby sprawę. Wreszcie- Argentyna! Od której strony zacząć? Co pochwalić, co skrytykować? Przede wszystkim neguję brak Estebana Cambiasso i Javiera Zanettiego, graczy doświadczonych, obytych, służących pomocą młokosom. Do innych aspektów nie mogę się jednak przyczepić, za to warto pochwalić powołanie Martina Palermo i Gonzalo Higuaina, snajperów-samolubów. Oczywiście jest też Leo Messi, ale jego zachwalać nawet nie trzeba. Argentynie zawsze brakowało bramkarza światowej sławy, no ale przecież sława nie gra! Mariano Andujar, Sergio Romero, Diego Pozo- niemal anonimy. Liczę na potwierdzenie mojej teorii. Jeśli chodzi o moją subiektywną ocenę Argentyny jako faworyta do zwycięstwa, będę sceptykiem. Powód jest prosty- za dużo różnic, za mało zgrania. Zawsze praktykowanym było mieszanie rutynowanych graczy z 'młodymi wilkami'. Oczywiście, są tego dobre strony- taki młodszy gracz może wiele się nauczyć od starej wygi futbolu. Obawiam się, że puzzle w drużynie Maradony nie ułożą się same, nie da się tak łatwo.

Liderzy:

Nigeria- Taye Taiwo.

Nie! Tym razem nie skrzydłowy, nie napastnik, a boczny obrońca. Wybór uzasadniam świetną grą pracowitego obrońcy, jego zdolnością mocnego uderzenia, siłą i dyspozycją zarówno w defensywie, jak i w ataku. Wybrałem go, bo gdybym wskazał napastnika, skrzywdził bym innych snajperów, a ponadto żaden snajper nie jest pewien swojej pozycji. Wyborem Taiwo krzywdzę wszystkich napastników, więc- paradoksalnie- jestem sprawiedliwy. Choć jest to defensor silny, to nie gra agresywnie. W ciągu całego sezonu nie otrzymał czerwonej kartki, a obejrzał tylko dwa żółte kartoniki. Za to należy się Nigeryjczykowi wielki plus.

Grecja- Georgios Samaras.

Cóż, rosły napastnik w tym sezonie nie urzekł skutecznością- czymże jest 10 bramek? Zaraz go usprawiedliwię. Marc- Antoine Fortune, Scott McDonald, Robbie Keane, Shaun Maloney- konkurencja ciśnie. Wcześniej nikt nie był tak skąpy wobec Greka, jeśli chodzi o szansę gry. W kadrze narodowej powinien liczyć na pierwszą jedenastkę. Co się tyczy aspiracji, Grekowi pierwszy skład powinien wystarczyć, bo na grad goli i pół tuzina goli raczej nie oczekuje. Ale co ja mówię! Każdy może nas zaskoczyć.

Korea Południowa- Park Ji Sung.

To nie Cristiano Ronaldo, to nie Messi, ale zawsze potrafi podnieść drużynę i zwykle w Manchesterze to on strzela te gole, które przybijają przeciwnika jak gwoździe. Kiedy grał w PSV Eindhoven, na nim opierała się cała linia ofensywna, w słabszej drużynie może być podobnie, jeśli tylko team dobrze się zsynchronizuje. Dobry występ Parka może podnieść jego wartość lub rolę w Manchesterze- czy tak się stanie? Zobaczymy.

Argentyna- Diego Milito.

Niemal synonim słowa 'gol', gdzie się pojawia, tam strzela. Zawsze w decydujących spotkaniach, kiedy gra za dwóch, trzech, czterech i sam może wypracować sobie sytuację strzelecką. Diego wygrał rywalizację z Messim o lidera, bo każdy przyzna, że klub Diego był lepszy, a tam to on był najlepszy. Jednak mam nadzieję, że nikogo to nie urazi, liczę na współpracę Messiego z Milito i na deszcz bramek.

Typ RadioGol.pl:
1. Argentyna
2. Nigeria
3. Korea Płd.
4. Grecja

Argentyna przy 'jedynce' to nic dziwnego, zwłaszcza w grupie Grecji, drużyny raczej nieogranej w tak głośnych turniejach. Trudno zdecydować pomiędzy Koreą Płd. i Nigerią, jednak to druga drużyna posiada większy potencjał i przed nimi drzwi do 1/8 stoją otworem. Byle tylko znaleźli drzwi.

 

Tagi: ,
Dodano: 01.06.2010; 16:27
Zasugerował: vanjaron
Ocena: 6
Poleć:
KOMENTARZE:
Dodawanie komentarzy jedynie dla zalogowanych!!
Manchester UnitedPolska strona fanów Chelsea LondynAC Milan, MilanNajlepszy serwis o Chelsea LondynBarcelona onlinePolska strona fanów AS RomaSerwis Fanów FC LiverpoolJuventus Turyn

Na zlecenie RadioGol.pl 2008-2009. Wszelkie prawa zastrzeżone. ISSN 1689-5118
Home / Reklama / Redakcja
Projekt i wykonanie: Robberto
Code by: gregor2010.eu
Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy statystyka