

Tematem kolejnej, trzeciej odsłony cyklu będą grupy: E i F. Miłej lektury!
Czas na grupę, na którą tak czekałem, na drużyny, na które od tak dawna czekam- Holandia, Dania, Japonia, Kamerun. Dlaczego? Otóż składam deklarację: do zwycięstwa typuję drużynę Holandii! Niespodzianka? Być może. Są tu gracze idealni- pracowici, bystrzy, młodzi, ambitni. Udowodnili swoją wartość.
Wesley Sneijder, Arjen Robben i Robin van Persie- ta trójka może w pojedynkę (tak, to dobre określenie) odmienić losy każdego meczu. Rajd Robbena, podanie Sneijdera i strzał tego trzeciego. Dodajmy do tego Rafaela van der Vaarta, Klaasa Jana Huntelaara i Dirka Kuyta. Reasumując- nie ma problemu z atakiem. W obronie, klasycznie, mieszanka rutyny z młodością. Wielu z nich to piłkarze odstawieni przez swoich szkoleniowców na odstrzał, niechciani, niepotrzebni. Właśnie to jest atutem tego teamu! Przejdźmy do innych drużyn, bo one również mają w swoim składzie perełki. Weźmy na przykład Danię.
Gang Olsena jak zwykle łączy w sobie garść piłkarzy z najlepszych drużyn świata i z tych słabszych ekip. Wyróżnię Christiana Poulsena, ale mam na myśli Poulsena z czasów gry w FC Sevilla. Mam nadzieję, że utrzyma on w ryzach całą defensywę i linię pomocy. Pozostałe drużyny, Japonia i Kamerun, mają w
swoich kadrach nazwiska, takie jak Samuel Eto'o, Achille Emana, Carlos Kameni lub w przypadku Japonii Morimoto, Keisuke Honda i Matsui. W przypadku azjatyckiej drużyny trudno mówić o sile wystarczającej na pokonanie Holandii i Danii. Warto zwrócić uwagę na Keisuke Hondę, lidera Japonii nowej generacji. Rozgrywa i strzela z rzutów wolnych niczym Shunsuke Nakamura- można powiedzieć, jest jego nową wersją. Kamerun od dawna nie nasycił się znaczącym sukcesem i za taki można uznać znalezienie się w 1/8 finału mistrzostw.
Liderzy:
Holandia- Arjen Robben
Dla mas wirtuoz, dla jednostek błazen. Może dlatego, że przesadza z dryblingiem? Florentino Perez pozbył go się lekką ręką, a przecież tworzyłby tam najlepszy duet z Ronaldo. W Madrycie od niego zaczynały się wszystkie akcje i na nim się kończyły. Szybki, błyskotliwy- po prostu lider. Nie gra tak zespołowo jak Leo Messi, ale efekt jego gry zawsze jest taki sam. Jedyna wada gracza (nie wliczam egoizmu boiskowego) ? Kontuzjogenność i kruchość. 'Oranje' bez Robbena nie ma silnika i przyspieszenia.
Japonia- Keisuke Honda.
W Venlo bóg, tylko on potrafił strzelać tak piękne bramki. Kibice na internetowej płaszczyźnie błagali go, aby został i nie odchodził do CSKA. Swoje zrobiły pieniądze, a konkretnie suma dziewięciu milionów dolarów. Z nic nie znaczącego w Eredivisie klubu przeniósł się do rosyjskiego mocarstwa piłki.
Zadebiutował w Lidze Mistrzów, a jego drużyna powalczy o mistrzostwo Rosji. O ile Leonid Słucki nie pominie go przy wybieraniu składu.
Kamerun- Samuel Eto'o.
Najlepszy w FC Barcelona, w Interze element kolektywu. Transfer do Mediolanu nie można nazwać lepszym niż przejście do Barcelony, w której grać
powinien, i gdzie nadal powinien być gwiazdą. Jak widać, Joan Laporta wolał opierać się na wychowankach i sprowadził Zlatana Ibrahimovicia. To chyba
nie wychowanek 'Barcy', prawda? W każdym razie, Eto'o nadal jest światowej klasy napastnikiem, problem tkwi w Diego Milito, który jest snajperem nr. 1 w składzie 'nerrazzurrich'.
Dania- Nicklas Bendtner.
To było proste- Bendtner, wysoki snajper Arsenalu, przy Larsenia i Tomassonie powinien nie martwić się o miejsce w pierwszym składzie, bo i tak ma
możliwość gry na skrzydle. Jednak w ataku jest bestią, rzadko wykorzystuje sytuacje, ale kiedy trzeba strzelić bramkę, to właśnie on ją zdobywa. Za
kadencji Juande Ramosa w Realu Madryt chętnie widziałbym go właśnie w Madrycie. Tak się niestety nie stało, okazał się słabszy od Juliena Fauberta i
Klaasa Jana Huntelaara.
Typ RadioGol.pl:
1. Holandia
2. Kamerun
3. Dania
4. Japonia
Oczywiście, na pierwszym miejscu, Holandia. Kamerun z takimi nazwiskami w składzie nie powinien mieć kłopotów z Duńczykami, a ci kłopotów nie będą
mieli kłopotów z Japonią. Gdybym przeszedł do następnej kombinacji spotkań, zajęłoby mi to zbyt dużo czasu, a i tak na pierwszym miejscu znajdzie się
Holandia. Czy mój typ się sprawdzi? Jak myślicie?
Grupa F skupia drużyny Włoch, Słowacji, Paragwaju i Nowej Zelandii. Triumfatorzy Mundialu 2006, triumfatorzy nad Polską, triumfatorzy Copa America 1979
i triumfatorzy Pucharu Oceanii. Dużo triumfów- tych małych i dość pokaźnych. Patrząc w kadrę Włoch, zauważam pozytywne zmiany- nowe, młode twarze,
takie, jak Simone Pepe, Leonardo Bonnucci, Domenico Criscito. Włochy z Del Piero i Tottim w składzie zwyciężyły Mundial i trudno powiedzieć, czy taki sukces można powtórzyć, wiedząc, że szkoleniowiec odchodzi po rozegranym turnieju. Pożyjemy, zobaczymy, a zmiany kadrowe cieszą. W Paragwaju wszystko
wiruje wokół Oscara Cardozo, Roque Santa Cruza i Nelsona Valdeza. Siłą tej ekipy jest głównie atak. W drużynie Słowacji można wyodrębnić liderów z każdej formacji: dla przykładu Marek Hamsik, tak pożądany przez najlepsze kluby świata, jest liderem środka pola, może grać na ofensywnej i defensywnej pomocy. Oczywiście w naszym kraju nazwisko Sestak niewiele nam mówi, ale w Niemczech piłkarz Bochum jest raczej rozpoznawany, znany i lubiany.
Najtrudniej mi mówić o Nowej Zelandii, kraju tak słabo rozwiniętym piłkarsko. Kilku graczy w kadrze jest bezrobotnych, niektórzy grają w niższej lidze angielskiej lub australijskiej, z wyjątkiem Ryana Nelsena, kapitana reprezentacji, stopera Blackburn Rovers. Przejdźmy do wyboru jokerów składu.
Liderzy:
Włochy- Gianluigi Buffon.
To już drugi bramkarz wśród liderów reprezentacji, stał między słupkami reprezentacji na Mundialu 2006, nie obronił żadnej jedenastki, ale i tak Włochy wygrały dzięki skuteczności zawodników. Jest najdroższym bramkarzem świata, i choć jego Juventus jest największym przegranym sezonu, warto postawić na Gigiego przez wzgląd na jego wartość, ogranie i doświadczenie.
Paragwaj- Roque Santa Cruz.
Piłkarz Manchesteru City, wcześniej grał w Blackburn Rovers, być może ktoś pamięta epizodyczną grę w Bayernie Monachium. Śmiało walczy z Tevezem, Adebayorem i Bellamym o miejsce w składzie 'The Citizens'. Do ekipy Rovers odszedł za 5 milionów euro, do Manchesteru City za 22 miliony. Ciekawy interes dla pierwszej ekipy, drugiej drużynie z kieszeni wypadło kilka grosików. Dobry duet w ataku Paragwaju i drużyna może myśleć o awansie.
Nowa Zelandia- Ryan Nelsen.
'Dinozaur' w reprezentacji, chociaż ma tylko 33 lata. Zważywszy że Nowa Zelandia niezbyt często rozgrywa mecze, to przebywanie Nelsena w kadrze można
nazwać długim terminowaniem. W Blackburn (znowu ten klub?) gra tak często, jak może. Silna pozycja w klubie raczej nie wpłynie na jakość gry całej
reprezentacji.
Słowacja- Marek Hamsik.
Napoli żądało 40 milionów euro, Mourinho o nim marzył. Obok Denisa i Lavezziego największa gwiazda Napoli, kolega Bartosza Salamona z Brescii, gdzie
wcześniej grał. Mając w drużynie tak wybitnych graczy, jak Skrtel, Vittek i Sestak, nie będzie miał problemów z rozgrywaniem piłki i popisami na
boisku.
Typ RadioGol.pl:
1. Włochy
2. Słowacja
3. Paragwaj
4. Nowa Zelandia
Słowacja versus Paragwaj- zdecydowałem się na ekipę z Europy, między innymi za utarcie nosa naszej reprezentacji i za wybudzenie się z letargu.
Wszystko to dzięki Vladimirowi Weissowi. W przypadku Nowej Zelandii raczej nie jestem odkrywczy- ostatnie miejsce czeka zarezerwowane. Pamiętajmy, że los może spłatać nam figla i że nie papierowi zawodnicy grają na boisku. Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia!
| Tagi: , |
Dodano: 05.06.2010; 18:28 |
Zasugerował: vanjaron |
Ocena: 0 |
| Poleć: |
| KOMENTARZE: |
| Dodawanie komentarzy jedynie dla zalogowanych!! |