
Już dziś, po raz 48 w historii, rusza jedna z najbardziej prestiżowych imprez narciarskich – Turniej Czterech Skoczni. Pierwszy konkurs odbędzie się w Oberstdorfie na skoczni Schattenbergschanze (HS-137). Rekord obiektu należy do Norwega Siggurda Pettersena, który w 2003 roku skoczył tutaj 143,5 metra. Skoczyć można jednak dalej, podczas Mistrzostw Austrii Gregor Schlierenzauer poszybował 2 metry dalej, niestety nie uznano tego jako oficjalnego rekordu. W dzisiejszych zawodach wystąpi trójka Polaków – Adam Małysz, Krzysztof Miętus i Stefan Hula. Zabraknie niestety będącego ostatnio w niezłej formie Kamila Stocha, który zepsuł swój skok w kwalifikacjach i skoczył tylko 109,5 metra. Rywalami naszych zawodników w pierwszej serii konkursu rozgrywanej systemem KO będą Denis Korniłow, Jernej Damjan i Roar Ljoekelsoey. Najtrudniejsze zadanie wydaje się mieć Miętus, który będzie skakał w parze właśnie z doświadczonym Norwegiem, ale nie stoi na straconej pozycji, ponieważ Ljoekelsoey nie prezentuje już takiej formy jak kilka lat temu. Faworytami całego turnieju wydają się być Schlierenzauer i Ammann, nie należy lekceważyć dwóch innych Austriaków – Loitzla i Koflera, mocni wydają się także Morgenstern, Romoeren i najbardziej utytułowany Fin Janne Ahonen ( wygrywał TCS 5 razy, 9 razy na podium!) My oczywiście trzymamy kciuki za Adama Małysza i naszych pozostałych skoczków. Bądźcie Państwo z nami!
O godz. 20:45 zawitamy na Villa Park gdzie w szlagierze kolejki Aston Villa podejmie FC Liverpool. Gospodarze na własnym boisku radzą sobie znakomicie, w tym sezonie wygrali 6 z 9 spotkań u siebie, ponadto chcąc zmazać fatalne wrażenie po bolesnej, wyjazdowej porażce z Arsenalem, mogą się okazać dla Liverpoolu szalenie groźnym rywalem. Kibiców Aston Villi cieszy również fakt, iż po pauzie spowodowanej czerwoną kartką do gry wraca Ashley Young. W obozie gości natomiast nastroje są co najmniej smutne. Drużyna, która miała walczyć o mistrza Anglii, zajmuje dzisiaj 7 miejsce w ligowej tabeli, odpadła z ligi mistrzów i na dodatek boryka się z problemami finansowymi. Mimo to, Rafael Benitez ciągle wierzy w swój zespół i we wszystkich wywiadach przestrzega przed lekceważeniem jego drużyny. Liverpool przyjedzie dzisiaj bez Riery i Mascherano, ale i tak stać go na wywiezienie z Birmingham 3 punktów. Czy Steven Gerrard rozegra swój 350 mecz w barwch The Reds i poprowadzi ich do zwycięstwa? Przekonajcie się Państwo, słuchając naszej relacji!
| Tagi: , | ||||||
Dodano: 29.12.2009; 13:55 |
||||||
Zasugerował: Aleksander Rybak |
||||||
Ocena: 0 |
||||||
| Poleć: | ||||||
| KOMENTARZE: | ||||||
|
||||||
| Dodawanie komentarzy jedynie dla zalogowanych!! | ||||||